Nadeszła jesień…
I ten fakt nie przeszedł w naszej szkole niezauważony, bo w piątek wielu uczniów postanowiło dołączyć do wspólnej zabawy i przebrało się w kolory jesieni. Byli też i tacy, którzy założyli kolorowe, fantazyjne stroje. Przybrali je jesiennymi liśćmi, jarzębinowymi koralami, wesołymi pomarańczowymi kapeluszami, sukienkami w jesienne wzory, czy kasztanami. Widać było, że nie szczędzili czasu na przygotowanie swoich jesiennych kreacji, wykazując się kreatywnością i poczuciem humoru. Niektórzy zabrali swoje pluszowe zabawki, wśród których dominowały oczywiście jeże… niezwykle miłe zwierzątka, dobrze że pluszowe, bo można je było przytulić w ten dość chłodny pierwszy dzień jesieni.
Tego dnia odbył się też konkurs na wystrój klas. Mieliśmy okazję podziwiać sale, w których zagościła jesień, bajecznie kolorowe bukiety, doniczki z wrzosami, gazetki przygotowane przez klasy, piękną postać Pani Jesieni na drzwiach jednej z nich. Pan Andrzej Łukaszkiewicz napisał dla nas wiersz, który krąży gdzieś po klasach wśród jesiennych ozdób. Pełnił też rolę fotoreportera.
Wyniki konkursu na najpiękniejszy wystrój klasy zostaną ogłoszone w poniedziałek.
Dziękuję też sekcji plastycznej Samorządu za oprawę plastyczną , czyli plakaty!
Monika Bajon-Idźkowska/Samorząd Uczniowski
Andrzej Łukaszkiewicz
Jesienna rozmowa
Halo, kto mówi?
Proszę mówić głośniej!
Nic nie słyszę proszę Pani!
Że co?, że jak?,
Jedzie pani z kasztanami?
Z konfiturą i z jabłkami?
Z rześką rosą na źdźble trawy?
Z mnóstwem śmiechu i zabawy?
Będzie Pani o poranku,
Tak, rozumiem, płaszczyk z liści,
Kapelusik, na nim rzucik mglistordzawy,
Postać smukła, w ręce koszyk, wiklinowy,
Jeszcze wstążka, na niej chmurki
Uwiązane jak owieczki,
Mamy czekać na przystanku?
Jedzie pani autobusem?
Jaki numer? Kolor jaki?
Ach, kolorów co niemiara,
Od żółtego po czerwony.
Tak, będziemy, wszystkie dzieci,
Pokażemy Pani szkołę,
Pokażemy naszą klasę,
Może Pani tu zostanie?
Tak?, to świetnie!
Na jak długo?
Na troszeczkę?
Bilet Pani ma powrotny,
Miejsce siódme tuż przy oknie,
Ale wróci pani znowu?
Tak, rozumiem, rok niecały,
I zadzwoni wcześniej Pani,
Tak jak dzisiaj,
nostalgiami.



















